Testy smartfonów:

  • Huawei Y6s – nasza recenzja

    Huawei udało się wprowadzić do Polski kolejny model smartfona, który zawiera aplikacje i usługi Google. Jest nim model z początku niższej półki - Huawei Y6s - wyceniony na 749 zł. Co prawda specyfikacją bazuje on na Honorze Play 8A z ubiegłego roku, co ponownie pozwoliło ominąć restrykcje narzucone Google przez USA, ale Honor 8A nie był tak powszechnie znany oraz tak mocno promowany, jak wcześniejsze modele, które odświeżał chiński producent. Dlatego w przypadku Huawei Y6s poczucie "odgrzewanego kotleta" nie jest aż tak mocne, jak przy poprzednich testowanych przez nas smartfonach. Pomaga również to, że to tańszy model, czym łatwiej usprawiedliwić pewne braki. Jak zatem sprawuje się budżetowa propozycja Huawei? Na to pytanie odpowiemy w tej recenzji.

  • Orange Neva Jet 5G - nasza recenzja

    Klasa urządzenia S (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

    Skala ocen 1-6 (6-celujący)

    Zaczynamy

    Orange Neva Jet jest najtańszym smartfonem dostępnym w Polsce obsługującym łączność 5G. Polska jest też pierwszym krajem z grupy Orange, do którego został wprowadzony ten model telefonu. Ten smartfon to ZTE Axon 10 Pro 5G, który został obrandowany przez operatora Orange. Urządzenie można zakupić za 3648,08 zł, a pełne zestawienie cen w połączeniu z abonamentem można znaleźć tutaj

    Główne wady i zalety Orange Neva Jet 5G

  • OPPO A9 2020 – nasza recenzja

    Oppo A9 2020 jest jak wino – im starszy tym lepszy. Smartfon debiutował w 2019 roku z ceną 1299 zł, tymczasem mamy już rok 2020, bardziej pasujący do nazwy telefonu, a cena spadła do 999 zł, co także jest bardziej adekwatne do tego, co dostaniemy w zamian. Specyfikacja co do zasady jest na poziomie typowego średniaka, z dwoma cechami, które pasują odpowiednio do niższej i wyższej półki. Ta pierwsza to rozdzielczość wyświetlacza na poziomie HD+ a nie FHD+. Ta druga to głośniki stereo, które są rzadkością w tej klasie (ale są do znalezienia – np. w Motoroli G8 Plus). O obu tych rzeczach jeszcze napiszę, ale na potrzeby wstępu możemy uznać, że plusy i minusy wzajemnie się neutralizują. Cała reszta, czyli Snapdragon 665, 4 GB RAM, gigantyczna, 5000 mAh bateria, NFC czy zestaw czterech (choć tak naprawdę dwóch) obiektywów z tyłu telefonu sprawia na pierwszy rzut oka solidne wrażenie, sprawdźmy więc, czy tak jest w rzeczywistości.

  • Orange Neva Jet 5G

    Na filmie sprawdziliśmy, jak działa smartfon Orange Neva Jet 5G produkowany przez ZTE:

  • OPPO A9 2020 w naszych rękach - wideo

    Na filmie sprawdziliśmy, jak działa OPPO A9 2020:

  • Huawei P smart Pro - nasza recenzja

    Klasa urządzenia C (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

    Skala ocen 1-6 (6-celujący)

    Zaczynamy

    Huawei nie może już produkować nowych modeli telefonów z usługami Google, więc robi co może, żeby przeczekać ograniczenia narzucone przez USA. Powolna sprzedaż 100 sztuk Mate 30 Pro pokazała, że na telefony bez Google rynku nie ma. Dlatego najpierw w Polsce zobaczyliśmy Honora 9X, który pod wieloma względami był kopią Huawei P smart Z. Teraz na rynek trafił Huawei P smart Pro, który jest z kolei kopią Honor 9X, czyli pośrednio także P smart Z. Sprawdźmy zatem, co ma do zaoferowania jeden z ostatnich modeli Huawei wciąż oferujący usługi Google. Drobne zmiany odróżniają go od poprzedników – nie wszystkie niestety można nazwać zaletami.

    Główne wady i zalety Huawei P smart Pro

  • Recenzja smartfonu Huawei nova 5T

    Huawei nova 5T to smartfon mieszczący się gdzieś pomiędzy końcem średniej półki a początkiem wyższej. Procesor ma taki sam jak flagowce P30 Pro i Mate 20 Pro, ale ekran jest mniejszy i nie jest wykonany w technologii OLED, a aparaty nie dorównują najdroższym telefonom. Jest za to obiektyw dedykowany do zdjęć makro. Pod względem specyfikacji to tak naprawdę Honor 20 To co szczególnie wyróżnia Huawei nova 5T to unikalny wygląd, jakiego jeszcze w smartfonach nie widzieliśmy. Cena producenta to 1999 zł, ale niektóre bardziej standardowe wersje kolorystyczne można dostać już za niecałe 1600 zł. Przekonajmy się zatem, czy Huawei nova 5T to dobry i opłacany wybór.

    Główne wady i zalety Huawei nova 5T

  • Huawei Mate 30 Pro - nasza prezentacja wideo

    Na filmie sprawdziliśmy, jak działa Huawei Mate 30 Pro.

    Najnowszy flagowiec Huawei będzie dostępny w Polsce w przedsprzedaży od 9 grudnia. Jest to sprzedaż wyłącznie testowa, bo ma być dostępne tylko 100 sztuk.

    Smartfon będzie kosztował 4299 zł w wersji z 8 GB RAMu i 256 GB pamięci wewnętrznej.

  • Alcatel TCL MoveTime Family Watch MT40 – recenzja

    Każdy, kto jest rodzicem zna to uczucie - chciałby wiedzieć stale, gdzie jest jego dziecko i co robi, oraz mieć możliwość kontaktu. To daje poczucie bezpieczeństwa i komfortu, które ciężko czymś zastąpić. Z drugiej strony danie małemu dziecku smartfona jest pomysłem nie przez wszystkich akceptowanym. Dobrym kompromisem może okazać się zegarek spełniający także funkcję telefonu – znacznie trudniej go zgubić czy zapomnieć, a jednocześnie oferuje rodzicowi możliwości kontaktu i lokalizacji dziecka. Dokładnie taką funkcję spełnia Alcatel TCL MoveTime Family Watch MT40, który od niedawna można kupić na wolnym rynku i w abonamencie T-Mobile. Przy abonamencie 24,99 zł zegarek jest za złotówkę.

  • Xiaomi Mi Note 10

    Mi Note 10 to chyba pierwsza tak poważna, choć na razie nieśmiała, próba zaatakowania przez Xiaomi prawdziwego segmentu premium. O tym smartfonie jest głośno, bo ma aktualnie najmocniejszy komplet aparatów na świecie, ma też świetny design i jest tańszy od „prawdziwych” konkurencyjnych flagowców. Mi Note 10 w cenie 2499 i 2799 zł (w zależności od wersji) jest jednak już sporo droższy od np. modelu Mi 9, który do tej pory „rządził” w stajni Xiaomi. Żeby na razie nie drażnić za mocno „grubych rynkowych ryb” w środku Note 10 pracuje procesor Snapdragon 730G. Można się jednak spodziewać, że już za parę miesięcy powstanie smartfon Xiaomi z tą samą matrycą i najmocniejszym chipsetem, a wówczas najnowsze, przyszłoroczne Samsungi z matrycą 108 MP będą miały naprawdę poważnego i zapewne sporo tańszego rywala. Mi Note 10 nie ma najlepszych aparatów na świecie, ale bez wątpienia ma komplet aparatów, które mogą konkurować z najlepszymi i najdroższymi smartfonami. Świadczą o tym nasze porównania, z którymi możecie zapoznać się tutajtutaj, tutaj, tutaj i tutaj. Jeśli interesujecie się mobilną fotografią bardziej niż inni i jesteście oszczędni to aktualnie Mi Note 10 jest chyba dla Was najlepszym fotograficznym wyborem. Jeśli robicie zdjęcia bardzo rzadko, to nadal lepszym zakupem będzie któryś z tańszych smartfonów z serii Mi 9 lub nawet bardzo udany Redmi Note 8 Pro.

  • Xiaomi Redmi Note 8T – nasze pierwsze wrażenia

    Konia z rzędem temu, kto potrafi się połapać we wszystkich modelach Xiaomi, jakie trafiły w ostatnim roku na nasz rynek. Taktykę firmy można podsumować prostym „dla każdego coś miłego”, tyle, że do tej pory był w niej jeden poważny wyłom. Brakowało tanich urządzeń z modułem NFC. Aby mieć luksus płatności zbliżeniowych, bardzo popularnych w Polsce, trzeba było sięgnąć do portfela nieco głębiej. Pierwszą jaskółką był Redmi Note 8 Pro, kosztujący w najtańszej wersji 1099 zł. Magiczna granica tysiąca złotych została pokonana modelem Redmi Note 8T i to nie o symboliczną złotówkę, ale o całe… 201 zł – bo tyle, czyli 799 zł trzeba zapłacić w oficjalnej dystrybucji za najsłabszą wersję tego telefonu z 3 GB RAM. Wersja 4/64, jaka trafiła do nas na testy, kosztuje 899 zł, a 4/128 wciąż nie przekracza tysiąca złotych – zapłacimy za nią o złotówkę mniej.  Co dostajemy w zamian? Prócz NFC bardzo dobrą jakość wykonania, przyzwoity ekran IPS, procesor Snapdragon 665 firmy Qualcomm zapewniający równie przyzwoite działanie, nieźle brzmiący marketingowo zestaw 5 aparatów (4 tył, jeden przód), baterię o sporej pojemności 4000 mAh, szybkie ładowanie czy wejście mini-jack na słuchawki. Na papierze to wszystko w zestawieniu z ceną wygląda nad wyraz atrakcyjnie, sprawdźmy, czy tak jest w rzeczywistości.

  • Testy 5G w Londynie

    Od dłuższego już czasu 5dominuje w branży telekomunikacyjnej. Wiele jest publikacji na temat potencjalnych zastosowań nowej technologii, o startach kolejnych sieci i premierach coraz bardziej zaawansowanych urządzeń. Powstaje pytanie - jak 5G sprawdza się w praktyce? Czy nowa sieć stanowi rzeczywiście przełom w komunikacji bezprzewodowej? Czy szumne zapowiedzi niemalże kosmicznych jej zastosowań mają rację bytu.

    Aby zaspokoić ciekawość swoją i Czytelników postanowiłem się o tym przekonać. Naszym terenem doświadczalnym była sieć O2 w Londynie od ponad miesiąca udostępniająca 5G dla swoich abonentów. 

  • Porównaliśmy jakość zdjęć ze smartfonów Huawei P30 Pro, iPhone 11 Pro Max, Samsung Galaxy Note 10+ i Xiaomi Mi Note 10.

    Jest to część V naszego porównania. Tym razem są to zdjęcia zrobione w trybie nocnym.

    Kolejne porównania planujemy na najbliższe dni.

  • Huawei P30 Pro, iPhone 11 Pro Max, Samsung Galaxy Note 10+ i Xiaomi Mi Note 10 - porównanie zdjęć

    Porównaliśmy jakość zdjęć ze smartfonów Huawei P30 Pro, iPhone 11 Pro Max, Samsung Galaxy Note 10+ i Xiaomi Mi Note 10.

    Jest to część IV naszego porównania. Tym razem są to zdjęcia z teleobiektywów. Huawei oferuje powiększenie 5X, Xiaomi 2X i 5X, a Samsung i iPhone 2X.

  • P30 Pro, 11 Pro Max, Galaxy Note 10+ i Mi Note 10 - jakie robią wideo

    Porównaliśmy jakość filmów 4K 30 fps ze smartfonów Huawei P30 Pro, iPhone 11 Pro Max, Samsung Galaxy Note 10+ i Xiaomi Mi Note 10.

  • Huawei P30 Pro, iPhone 11 Pro Max, Samsung Galaxy Note 10+ i Xiaomi Mi Note 10 - porównanie zdjęć

    Porównaliśmy jakość zdjęć ze smartfonów Huawei P30 Pro, iPhone 11 Pro Max, Samsung Galaxy Note 10+ i Xiaomi Mi Note 10.

    Jest to część III naszego porównania. Tym razem są to zdjęcia z obiektywów szerokokątnych.

    Kolejne porównania planujemy na najbliższe dni.

    Nasze wcześniejsze porównania jakości zdjęć wykonanych smartfonami: 

  • Huawei P30 Pro, iPhone 11 Pro Max, Samsung Galaxy Note 10+ i Xiaomi Mi Note 10 - porównanie zdjęć

    Porównaliśmy jakość zdjęć ze smartfonów Huawei P30 Pro, iPhone 11 Pro Max, Samsung Galaxy Note 10+ i Xiaomi Mi Note 10.

  • LG G8X ThinQ

    Recenzja LG G8X ThinQ

    LG G8X ThinQ to pierwszy rozkładany smartfon z dwoma ekranami dostępny w Polsce. Wcześniej pojawiła się wersja LG V50 z podwójnym ekranem, ale nie była sprzedawana u nas. Nie ma czego żałować, gdyż G8X został udoskonalony – otrzymał mały zewnętrzny wyświetlacz na powiadomienia, a wewnętrzny, drugi panel jest dokładnie tym samym wyświetlaczem, co w smartfonie, co pozwoliło uniknąć różnic w odcieniach kolorów.

    LG jest w momencie pisania tej recenzji jedynym producentem oferującym podwójny, rozkładany ekran, w postaci dodatkowego akcesorium dodawanego w zestawie, co umożliwia używanie G8X również bez drugiego ekranu – jak zwykły smartfon. Samsung Huawei zaprezentowali pojedynczy, składany ekran, który wydaje się rozwiązaniem bardziej zaawansowanym i w teorii praktyczniejszym np. do oglądania filmów, ale na tę chwilę takie rozwiązanie niesie ze sobą znacznie wyższą cenę i znacznie mniejszą wytrzymałość. Najbliższy koncepcji LG jest Microsoft, który zaprezentował prototyp smartfonu z Androidem o nazwie Surface Duo Jest to jednak prototyp - na finalny model trzeba poczekać przynajmniej rok i drugiego ekranu nie można odłączyć. Wszystko wskazuje więc na to, że jeśli szukamy więcej niż jednego ekranu w smartfonie, to LG oferuje jedyne rozwiązanie, które jest dostępne już dziś, nie wykracza ceną poza normalne smartfony i nie powoduje, że z telefonem trzeba obchodzić się jak z jajkiem. A czy takie rozwiązanie jest praktyczne, postaram się odpowiedzieć w poniższej recenzji.

  • Motorola razr 2019

    Motorola swoją najnowszą premierą modelu razr ze składanym ekranem chce pokazać światu, że jest istotnym i innowacyjnym graczem na rynku smartfonów. Trzeba również przyznać, że Motoroli udało się zrobić to całkowicie po swojemu, nie naśladując Samsunga czy Huawei. Gdy składane smartfony tych producentów mają zawierać w sobie wszystko co tylko się da i rozkładać się do formy tabletu, Motorola poszła w przeciwnym kierunku - razr 2019 ma być smartfonem jak najbardziej poręcznym i składanie wykorzystać do tego aby zmniejszyć dzisiejsze standardowe urządzenia o połowę. Jest również wyraźnym nawiązaniem do pierwszego modelu Motorola RAZR z 2004 roku, który był jednym z najlepiej sprzedających smartfonów w historii. Oto nasze pierwsze wrażenia prosto z Londynu.

  • Huawei P30 Pro, iPhone 11 Pro Max, Samsung Galaxy Note 10+ i Xiaomi Mi Note 10 - porównanie zdjęć

    Porównaliśmy jakość zdjęć ze smartfonów Huawei P30 Pro, iPhone 11 Pro Max, Samsung Galaxy Note 10+ i Xiaomi Mi Note 10.