Testy smartfonów:

  • Huawei Mate Xs – pierwsze wrażenia

    Huawei zaprezentował w Barcelonie odświeżoną wersję składanego smartfona. Mate Xs zachwyca jakością wykonania, szokuje ceną i smuci brakiem usług Googla.

    Na slajdach pokazywanych publiczności podczas konferencji w Barcelonie szef Huaweia Richard Yu przedstawiał swoją firmę jako siłę tworzącą trzeci mobilny ekosystem, który jest/będzie alternatywą dla Apple i Google. Firma zdaje sobie sprawę, że droga będzie ciężka, wyboista a osiągnięcie zamierzonego celu zajmie jej trochę czasu, ale wygląda na to, że nie zamierza składać broni. Huawei Mate Xs ma udowodnić całemu światu, że Chińczycy pod względem produktów są o kilka długości przed konkurencją. Zapomnijmy więc na chwilę o braku usług Googla i przyjrzyjmy się bliżej samemu urządzeniu.

    O specyfikacji pisaliśmy tu tutaj, dziś skupmy się na wrażeniach z użytkowania.

  • Samsung Galaxy Tab S6 – recenzja

    Rynek tabletów z Androidem na pokładzie skurczył się bardzo znacząco. Dominują urządzenia z niższej półki, tych ze średniej jest niewiele, natomiast tablet z najmocniejszym procesorem Snapdragon 855 jest dosłownie tylko jeden - Samsung Galaxy Tab S6. Jeśli chcemy połączyć duży dotykowy ekran, Androida i wysoką wydajność jest to jedyna dostępna opcja. Ten tablet ma rysik podobny do serii Note, a  także sprzedawaną oddzielnie klawiaturę, wyposażoną nawet w touchpad. Nie ma zatem wątpliwości, że wśród tabletów z Androidem, Samsung Galaxy Tab S6 jest najlepszy, bo nie ma konkurencji. Można się natomiast zastanowić, czy jest warty swojej ceny i czy nie warto może kupić jednak iPada.

  • Motorola Moto G8 Power w naszych rękach - wideo

    Na filmie sprawdziliśmy, jak działa smartfon Motorola Moto G8 Power.

  • Samsung Galaxy S20, S20+ i S20 Ultra 5G – pierwsze wrażenia

    Premiera nowych modeli z serii Galaxy S to od lat ważne dla całej branży wydarzenie - na początku roku daje odpowiedź na pytanie, czego można spodziewać się po topowych smartfonach. Odpowiada także na pytanie, czy Samsung w dalszym ciągu gra w ekstraklasie i znajduje się w czołówce pod względem technologicznych wodotrysków. Aby się o tym przekonać zostaliśmy zaproszeni do Niemiec na przedpremierowy pokaz trzech nowych telefonów: Galaxy S20Galaxy S20+ oraz Galaxy S20 Ultra 5G. Oto, co możemy o nich powiedzieć już teraz.

  • HONOR Magic Watch 2 – pierwsze wrażenia

    Kilka dni temu Honor zaprosił nas w Warszawie na przedpremierowy pokaz i testy nowego zegarka Magic Watch 2. Dla uważnego obserwatora szybko stanie się jasne, że jest to tak naprawdę trochę zmieniony na potrzeby marki Honor Huawei Watch GT 2, którego mieliśmy okazję już wcześniej dokładnie przetestować. Są jednak powody by się nowym zegarkiem Honor Magic Watch 2 zainteresować. Pierwszy to niższa cena, drugi to wprowadzone zmiany. Są to zamiany w znacznej części kosmetyczne, ale akurat w przypadku zegarka noszonego na ręku kosmetyka odgrywa istotne znaczenie.

  • Google Pixel 4 – nasza recenzja

    Pixel 4 – nasza recenzja

    Mniejsza wersja najnowszego smartfonu Googla ma wiele słabości i generalnie złą opinię. Krytyka jest w dużej mierze słuszna, bo na przykład bateria jest mała, a czasy pracy na jednym ładowaniu mizerne, aparat nie ma szerokiego kąta, a dwukrotne przybliżenie wykonywane drugim obiektywem jest trudne do uzyskania, pamięci wbudowanej mamy tylko 64 GB bez możliwości rozszerzenia kartą, a szeroka ramka nad ekranem wygląda dość kontrowersyjnie. W dodatku jest drogi, więc kupowanie go „rozumem” nie ma wiele sensu. Ale jednocześnie jest w tym telefonie coś takiego, że po prostu chce się go używać. Rozmiar i płynność działania w bardzo dużej mierze rekompensują wszystkie niedostatki, a „serce” podpowiada, że byłbym przeszczęśliwy, gdyby ten maluch wylądował na stałe w mojej kieszeni.

  • Samsung Galaxy A71 - nasz test

    Samsung Galaxy A71 to następca modelu A70, który to był zaprezentowany w kwietniu zeszłego roku. A71 wchodzi na rynek jednocześnie z modelem A51 oraz z dużo droższymi modelami S10 lite oraz Note 10 lite. Średnia półka u Samsunga zaczyna być jak widać bardzo zapchana, a cenowo zaczyna się od 1000 zł za A50, a kończy na niemal 3000 zł. S10 lite kosztuje na starcie swojej sprzedaży niemal 2900 zł, a nie jest to przecież flagowiec. Wybór jest więc znakomity, co nie oznacza, że jest prosty. Nasz testowy A71 to telefon, który kosztuje teraz 1999 zł, czyli tyle, co na przykład Xiaomi Mi Note 10 z pięcioma obiektywami i matrycą 108 MP i drożej niż flagowy Mi 9.

    Sprawdźmy zatem, czy A71 jest wart swojej ceny lub czy przypadkiem nie lepiej jeszcze chwilę wstrzymać się z jego zakupem.

  • Test telewizji internetowej z dekoderem (OTT) Cyfrowego Polsatu

    Grupa Cyfrowego Polsatu dobrze prognozuje rozwój usług telewizyjnych. Cała telewizja i content telewizyjny przestaje być liniowy i powoli przenosi się do internetu. Pierwszym etapem było powstanie kilka lat temu IPLI. W tym roku pojawił się pierwszy dekoder działający w stacjonarnej sieci Plus (Plus Swiatłowód), Netia i Orange. Następnie wprowadzono na rynek kolejny dekoder internetowy działający już w sieci dowolnego dostawcy internetu. Podpisano też umowę o współpracy IPLI z Discovery – ma powstać wspólna aplikacja z contentem telewizyjnym i VOD.

    Wprowadzona w połowie roku telewizja internetowa z dekoderem EVOBOX STREAM (OTT) ma wiele zalet usługi opisanej marką „telewizja kablowa w technologii IPTV”. Aby oglądać kanały bezpłatnej naziemnej telewizji cyfrowej musimy podłączyć do dekodera antenę DVB-T. To akceptowalne rozwiązanie dla osób, które taką instalację mają lub nie są zainteresowane tymi kanałami. Gdy jednak nie mamy takiej anteny, a chcielibyśmy mieć możliwość oglądania ogólnodostępnych kanałów, to należy wykonać dodatkową czynność lub rozważyć wybór telewizji kablowej w technologii IPTV.

    To jest właśnie podstawowa różnica pomiędzy telewizją kablową IPTV a telewizją internetową (OTT) – ta pierwsza usługa działa wyłącznie w określonych sieciach z serwerami treści Grupy CP, druga zaś jest bardziej „demokratyczna”, bo działa z dowolnym internetem, wystarczy min. 8 Mb/s. Zgodnie z nowymi przepisami unijnymi OTT działa także w krajach wspólnoty, ale samej aktywacji musimy dokonać w Polsce.

    Telewizja internetowa OTT to, według Cyfrowego Polsatu, zupełnie inny model dostępności, świadczenia usługi i filozofii korzystania (brak stałych zobowiązań za pakiet TV, swoboda wyboru pakietów i elastyczność w wyborze dostawcy internetu, zakupy i płatności w dekoderze).

    OTT to usługa skierowana do fanów nowych technologii, serwisów VOD i klientów odcinających się od tradycyjnej TV, którzy w dużej części nie są widzami stacji ogólnodostępnych DVB-T, cenią swobodę, płacenie za to, co chcą i kiedy chcą.

  • Huawei Y6s – nasza recenzja

    Huawei udało się wprowadzić do Polski kolejny model smartfona, który zawiera aplikacje i usługi Google. Jest nim model z początku niższej półki - Huawei Y6s - wyceniony na 749 zł. Co prawda specyfikacją bazuje on na Honorze Play 8A z ubiegłego roku, co ponownie pozwoliło ominąć restrykcje narzucone Google przez USA, ale Honor 8A nie był tak powszechnie znany oraz tak mocno promowany, jak wcześniejsze modele, które odświeżał chiński producent. Dlatego w przypadku Huawei Y6s poczucie "odgrzewanego kotleta" nie jest aż tak mocne, jak przy poprzednich testowanych przez nas smartfonach. Pomaga również to, że to tańszy model, czym łatwiej usprawiedliwić pewne braki. Jak zatem sprawuje się budżetowa propozycja Huawei? Na to pytanie odpowiemy w tej recenzji.

  • Orange Neva Jet 5G - nasza recenzja

    Klasa urządzenia S (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

    Skala ocen 1-6 (6-celujący)

    Zaczynamy

    Orange Neva Jet jest najtańszym smartfonem dostępnym w Polsce obsługującym łączność 5G. Polska jest też pierwszym krajem z grupy Orange, do którego został wprowadzony ten model telefonu. Ten smartfon to ZTE Axon 10 Pro 5G, który został obrandowany przez operatora Orange. Urządzenie można zakupić za 3648,08 zł, a pełne zestawienie cen w połączeniu z abonamentem można znaleźć tutaj

    Główne wady i zalety Orange Neva Jet 5G

  • OPPO A9 2020 – nasza recenzja

    Oppo A9 2020 jest jak wino – im starszy tym lepszy. Smartfon debiutował w 2019 roku z ceną 1299 zł, tymczasem mamy już rok 2020, bardziej pasujący do nazwy telefonu, a cena spadła do 999 zł, co także jest bardziej adekwatne do tego, co dostaniemy w zamian. Specyfikacja co do zasady jest na poziomie typowego średniaka, z dwoma cechami, które pasują odpowiednio do niższej i wyższej półki. Ta pierwsza to rozdzielczość wyświetlacza na poziomie HD+ a nie FHD+. Ta druga to głośniki stereo, które są rzadkością w tej klasie (ale są do znalezienia – np. w Motoroli G8 Plus). O obu tych rzeczach jeszcze napiszę, ale na potrzeby wstępu możemy uznać, że plusy i minusy wzajemnie się neutralizują. Cała reszta, czyli Snapdragon 665, 4 GB RAM, gigantyczna, 5000 mAh bateria, NFC czy zestaw czterech (choć tak naprawdę dwóch) obiektywów z tyłu telefonu sprawia na pierwszy rzut oka solidne wrażenie, sprawdźmy więc, czy tak jest w rzeczywistości.

  • Orange Neva Jet 5G

    Na filmie sprawdziliśmy, jak działa smartfon Orange Neva Jet 5G produkowany przez ZTE:

  • OPPO A9 2020 w naszych rękach - wideo

    Na filmie sprawdziliśmy, jak działa OPPO A9 2020:

  • Huawei P smart Pro - nasza recenzja

    Klasa urządzenia C (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

    Skala ocen 1-6 (6-celujący)

    Zaczynamy

    Huawei nie może już produkować nowych modeli telefonów z usługami Google, więc robi co może, żeby przeczekać ograniczenia narzucone przez USA. Powolna sprzedaż 100 sztuk Mate 30 Pro pokazała, że na telefony bez Google rynku nie ma. Dlatego najpierw w Polsce zobaczyliśmy Honora 9X, który pod wieloma względami był kopią Huawei P smart Z. Teraz na rynek trafił Huawei P smart Pro, który jest z kolei kopią Honor 9X, czyli pośrednio także P smart Z. Sprawdźmy zatem, co ma do zaoferowania jeden z ostatnich modeli Huawei wciąż oferujący usługi Google. Drobne zmiany odróżniają go od poprzedników – nie wszystkie niestety można nazwać zaletami.

    Główne wady i zalety Huawei P smart Pro

  • Recenzja smartfonu Huawei nova 5T

    Huawei nova 5T to smartfon mieszczący się gdzieś pomiędzy końcem średniej półki a początkiem wyższej. Procesor ma taki sam jak flagowce P30 Pro i Mate 20 Pro, ale ekran jest mniejszy i nie jest wykonany w technologii OLED, a aparaty nie dorównują najdroższym telefonom. Jest za to obiektyw dedykowany do zdjęć makro. Pod względem specyfikacji to tak naprawdę Honor 20 To co szczególnie wyróżnia Huawei nova 5T to unikalny wygląd, jakiego jeszcze w smartfonach nie widzieliśmy. Cena producenta to 1999 zł, ale niektóre bardziej standardowe wersje kolorystyczne można dostać już za niecałe 1600 zł. Przekonajmy się zatem, czy Huawei nova 5T to dobry i opłacany wybór.

    Główne wady i zalety Huawei nova 5T

  • Huawei Mate 30 Pro - nasza prezentacja wideo

    Na filmie sprawdziliśmy, jak działa Huawei Mate 30 Pro.

    Najnowszy flagowiec Huawei będzie dostępny w Polsce w przedsprzedaży od 9 grudnia. Jest to sprzedaż wyłącznie testowa, bo ma być dostępne tylko 100 sztuk.

    Smartfon będzie kosztował 4299 zł w wersji z 8 GB RAMu i 256 GB pamięci wewnętrznej.

  • Alcatel TCL MoveTime Family Watch MT40 – recenzja

    Każdy, kto jest rodzicem zna to uczucie - chciałby wiedzieć stale, gdzie jest jego dziecko i co robi, oraz mieć możliwość kontaktu. To daje poczucie bezpieczeństwa i komfortu, które ciężko czymś zastąpić. Z drugiej strony danie małemu dziecku smartfona jest pomysłem nie przez wszystkich akceptowanym. Dobrym kompromisem może okazać się zegarek spełniający także funkcję telefonu – znacznie trudniej go zgubić czy zapomnieć, a jednocześnie oferuje rodzicowi możliwości kontaktu i lokalizacji dziecka. Dokładnie taką funkcję spełnia Alcatel TCL MoveTime Family Watch MT40, który od niedawna można kupić na wolnym rynku i w abonamencie T-Mobile. Przy abonamencie 24,99 zł zegarek jest za złotówkę.

  • Xiaomi Mi Note 10

    Mi Note 10 to chyba pierwsza tak poważna, choć na razie nieśmiała, próba zaatakowania przez Xiaomi prawdziwego segmentu premium. O tym smartfonie jest głośno, bo ma aktualnie najmocniejszy komplet aparatów na świecie, ma też świetny design i jest tańszy od „prawdziwych” konkurencyjnych flagowców. Mi Note 10 w cenie 2499 i 2799 zł (w zależności od wersji) jest jednak już sporo droższy od np. modelu Mi 9, który do tej pory „rządził” w stajni Xiaomi. Żeby na razie nie drażnić za mocno „grubych rynkowych ryb” w środku Note 10 pracuje procesor Snapdragon 730G. Można się jednak spodziewać, że już za parę miesięcy powstanie smartfon Xiaomi z tą samą matrycą i najmocniejszym chipsetem, a wówczas najnowsze, przyszłoroczne Samsungi z matrycą 108 MP będą miały naprawdę poważnego i zapewne sporo tańszego rywala. Mi Note 10 nie ma najlepszych aparatów na świecie, ale bez wątpienia ma komplet aparatów, które mogą konkurować z najlepszymi i najdroższymi smartfonami. Świadczą o tym nasze porównania, z którymi możecie zapoznać się tutajtutaj, tutaj, tutaj i tutaj. Jeśli interesujecie się mobilną fotografią bardziej niż inni i jesteście oszczędni to aktualnie Mi Note 10 jest chyba dla Was najlepszym fotograficznym wyborem. Jeśli robicie zdjęcia bardzo rzadko, to nadal lepszym zakupem będzie któryś z tańszych smartfonów z serii Mi 9 lub nawet bardzo udany Redmi Note 8 Pro.

  • Xiaomi Redmi Note 8T – nasze pierwsze wrażenia

    Konia z rzędem temu, kto potrafi się połapać we wszystkich modelach Xiaomi, jakie trafiły w ostatnim roku na nasz rynek. Taktykę firmy można podsumować prostym „dla każdego coś miłego”, tyle, że do tej pory był w niej jeden poważny wyłom. Brakowało tanich urządzeń z modułem NFC. Aby mieć luksus płatności zbliżeniowych, bardzo popularnych w Polsce, trzeba było sięgnąć do portfela nieco głębiej. Pierwszą jaskółką był Redmi Note 8 Pro, kosztujący w najtańszej wersji 1099 zł. Magiczna granica tysiąca złotych została pokonana modelem Redmi Note 8T i to nie o symboliczną złotówkę, ale o całe… 201 zł – bo tyle, czyli 799 zł trzeba zapłacić w oficjalnej dystrybucji za najsłabszą wersję tego telefonu z 3 GB RAM. Wersja 4/64, jaka trafiła do nas na testy, kosztuje 899 zł, a 4/128 wciąż nie przekracza tysiąca złotych – zapłacimy za nią o złotówkę mniej.  Co dostajemy w zamian? Prócz NFC bardzo dobrą jakość wykonania, przyzwoity ekran IPS, procesor Snapdragon 665 firmy Qualcomm zapewniający równie przyzwoite działanie, nieźle brzmiący marketingowo zestaw 5 aparatów (4 tył, jeden przód), baterię o sporej pojemności 4000 mAh, szybkie ładowanie czy wejście mini-jack na słuchawki. Na papierze to wszystko w zestawieniu z ceną wygląda nad wyraz atrakcyjnie, sprawdźmy, czy tak jest w rzeczywistości.

  • Testy 5G w Londynie

    Od dłuższego już czasu 5dominuje w branży telekomunikacyjnej. Wiele jest publikacji na temat potencjalnych zastosowań nowej technologii, o startach kolejnych sieci i premierach coraz bardziej zaawansowanych urządzeń. Powstaje pytanie - jak 5G sprawdza się w praktyce? Czy nowa sieć stanowi rzeczywiście przełom w komunikacji bezprzewodowej? Czy szumne zapowiedzi niemalże kosmicznych jej zastosowań mają rację bytu.

    Aby zaspokoić ciekawość swoją i Czytelników postanowiłem się o tym przekonać. Naszym terenem doświadczalnym była sieć O2 w Londynie od ponad miesiąca udostępniająca 5G dla swoich abonentów.