OPPO A9 2020 – nasza recenzja

Drukuj
OPPO A9 2020 – nasza recenzja
OPPO A9 2020 – nasza recenzja

Klasa smartfonu C (skala „Mercedesa” A, B, C, E, S)

Skala ocen 1-6 (6-celujący)

Zaczynamy

Oppo A9 2020 jest jak wino – im starszy tym lepszy. Smartfon debiutował w 2019 roku z ceną 1299 zł, tymczasem mamy już rok 2020, bardziej pasujący do nazwy telefonu, a cena spadła do 999 zł, co także jest bardziej adekwatne do tego, co dostaniemy w zamian. Specyfikacja co do zasady jest na poziomie typowego średniaka, z dwoma cechami, które pasują odpowiednio do niższej i wyższej półki. Ta pierwsza to rozdzielczość wyświetlacza na poziomie HD+ a nie FHD+. Ta druga to głośniki stereo, które są rzadkością w tej klasie (ale są do znalezienia – np. w Motoroli G8 Plus). O obu tych rzeczach jeszcze napiszę, ale na potrzeby wstępu możemy uznać, że plusy i minusy wzajemnie się neutralizują. Cała reszta, czyli Snapdragon 665, 4 GB RAM, gigantyczna, 5000 mAh bateria, NFC czy zestaw czterech (choć tak naprawdę dwóch) obiektywów z tyłu telefonu sprawia na pierwszy rzut oka solidne wrażenie. Sprawdźmy więc, czy tak jest w rzeczywistości.

Główne wady i zalety OPPO A9 2020

Zalety OPPO A9 2020:

  • Głośniki stereo
  • Niezła jakość dźwięku na słuchawkach
  • Płynne działanie
  • Długi czas pracy na jednym ładowaniu
  • NFC
  • Szybki czytnik linii papilarnych
  • Dual SIM plus karta pamięci

Wady OPPO A9 2020:

  • Niska rozdzielczość wyświetlacza
  • Brak diody powiadomień i informacji o powiadomieniach wyświetlanych na wygaszonym ekranie
  • Nieuszczelniona obudowa

Jak oceniamy design? – ocena 4+

Po pierwsze – telefon jest wielki. 163.60 mm wysokości, 75.60 mm szerokości i  9.10 mm grubości sprawiają, że nie jest to z całą pewnością najlepszy przyjaciel małych dziecięcych czy kobiecych dłoni. Bronią go nieco proporcje 20:9, minimalnie węższe od tych spotykanych najczęściej, co sprzyja ergonomii. Wyświetlacz IPS ma przekątną 6.5 cala. Spora jest też waga – 195 g. Smartfon chroni przed zarysowaniami szkło Gorilla Glas 3, na wyświetlaczu przyklejone jest też od razu szkło ochronne. Przycisk do włączania znajdziemy po prawej stronie, regulację głośności – po lewej. Dosyć ciekawie, a w dodatku bardzo ładnie, robi się z tyłu, bo trzy oczka aparatów umieszczono centralnie (to miłe, że Oppo trzyma się symetrii w swoich modelach), a by je ochronić, otoczono je metalową srebrną ramką. Po prawej stronie dodano diodę doświetlającą. Pod aparatem znalazło się miejsce na czytnik linii papilarnych który ma nietypowy podłużny kształt i jest niewielkich rozmiarów. Na szczęście położony jest w idealnym miejscu, gdy weźmiemy smartfon do ręki nasz palec wskazujący znajduje się tuż nad nim. Jest też piekielnie szybki, wystarczy lekkie muśnięcie by odblokować urządzenie. Telefon możemy także odblokować naszą twarzą – ta opcja również działa bezproblemowo, zwłaszcza że ekran wybudzi się w chwili gdy weźmiemy urządzenie do ręki (po ustawieniu odpowiedniej opcji), a jeśli ustawimy też obejście ekranu blokady, A9 praktycznie od razu przerzuci nas do pulpitu głównego.

Na dolnej krawędzi znajdziemy jeden z dwóch głośników. Drugi jest tuż nad ekranem, a oba w sumie zapewniają nam dźwięk stereo doskonałej jakości, rzadko spotykany nawet w dużo droższych urządzeniach. Na dole jest wejście mini-jack na słuchawki oraz USB-C. 

Z minusów – nie ma niestety diody powiadomień, nie ma też żadnych informacji wyświetlanych na wygaszonym ekranie, jesteśmy więc skazani na dość częste wybudzanie telefonu by sprawdzić, czy nie ominęła nas jakaś ważna informacja. Na szczęście możemy to zrobić wybudzając ekran dwukrotnym uderzeniem. Telefon nie jest wodoszczelny, jednak w tej klasie urządzenia to nie dziwi.

Smartfon dostępny jest w dwóch kolorach – Space Purple i Marine Green. Żeby nie było nudno jest to kolor gradientowy, w naszym testowym egzemplarzu przechodzący z niebieskiego w odcień purpurowy.

Ostatnia rzecz o jakiej musimy wspomnieć to etui, które znajdziemy w pudełku. Jest przeźroczyste z tyłu, zaś matowe i mięsiste boki sporo wystają ponad krawędzie telefonu, tak by w razie upadku chronić nie tylko ramki ale i w miarę możliwości wyświetlacz. Szkoda tylko, że cierpią na tym boczne przyciski które w grubym etui są dość słabo wyczuwalne.

Oppo A9 2020

Co sądzimy o wyświetlaczu? – ocena 3+

Na początek rozprawmy się z rzeczą najbardziej w tym wypadku kontrowersyjną, czyli z rozdzielczością. To 720 x 1600 px czyli HD+ (270 ppi). Od urządzenia kosztującego wyjściowo 1299 zł oczekiwać należy rozdzielczości FHD. Od urządzenia kosztującego obecnie 999 zł… także oczekiwałbym rozdzielczości FHD, ale powiedzmy, że teraz HD jest nieco łatwiejsze do przełknięcia. Zwłaszcza, że problem tak naprawdę istnieje głównie na papierze, używając tego telefonu zupełnie zapomniałem o niskim zagęszczeniu pikseli. Bardziej przeszkadzała mi słaba jakość wyświetlanych kolorów, które były dość blade i wyprane, a czerń bardziej szara niż czarna. W ustawieniach możemy zmieniać temperaturę kolorów ekranu (zimne, domyślne i cieplejsze) oraz aktywować tryb nocny, czyli filtr światła niebieskiego. Jasność maksymalna wynosi 480 nitów, teoretycznie nie powinniśmy więc mieć większych problemów z widocznością w słońcu. Praktycznie – nie dane mi było tego sprawdzić, bo przez cały czas trwania testów niebo było mocno zachmurzone. 

Ekran ma niewielkie wcięcie w kształcie kropli, w którym umieszczono kamerkę do selfie. 

Oppo A9 2020

Specyfikacja – ocena 4

Oppo A9 2020 wyposażono w procesor Qualcomma Snapdragon 665, znany z wielu smartfonów ze średniej półki (m.in. Redmi Note 8T czy Motorola G8 Plus). To ośmiordzeniowa jednostka (4x Kryo 260 Gold 2 GHz + 4x Kryo 260 Silver 1,8 GHz) z układem graficznym Adreno 610. Do pomocy są 4 GB RAM, pamięci wbudowanej mamy 128 GB. Jeśli chcemy ją rozszerzyć, możemy to zrobić kartą pamięci, a slot, co godne uznania, nie jest hybrydowy i pozwala nam zainstalować prócz niej dwie karty SIM.

Jak smartfon działa? Testowałem trzy urządzenia z tym procesorem i subiektywnie Oppo A9 2020 postawiłbym pośrodku – zdecydowanie przed Redmi Note 8T a tuż za Motorolą G8 Plus. Nasze Oppo działało płynnie i w sumie bardzo przyjemnie i bezproblemowo, choć oczywiście tempo otwierania aplikacji czy wczytywania się stron nie było zawrotne, raczej w sam raz dla klasy urządzenia. Nie miałem także problemów z grami (testowane na NBA 2K20), w rozgrywce pomaga specjalna „przestrzeń gier” w której możemy podnieść wydajność i ograniczyć powiadomienia.

Co ważne i godne odnotowania, w A9 znajdziemy moduł NFC, który działa idealnie, natychmiast po zbliżeniu do terminalu. Podobnie było z nawigowaniem, telefon szybko łapał połączenie z satelitami i pewnie prowadził do celu.  Jakość rozmów stoi na bardzo dobrym poziomie. Podsumowując działanie jednym zdaniem, z urządzenia korzystało mi się po prostu przyjemnie.

Dla miłośników cyferek – wynik w AnTuTu Benchmark to 166793 pkt a standard pamięci UFS 2.1.

Pakiet telekomunikacyjny obejmuje LTE, dwuzakresowe WiFi, Bluetooth 5.0, a czujniki to: akcelerometr, zbliżeniowy, światła, magnetometr, żyroskop i grawitacyjny.

Oppo A9 2020   Oppo A9 2020

Oppo A9 2020

Jak działa system operacyjny? – ocena 5

System w chwili trwania testów to Android 9 (poprawki bezpieczeństwa z września 2019 r.) z nakładką ColorOS w wersji 6.0.1, która powoli ewoluuje w stronę bardziej europejskich a nie chińskich rozwiązań. Od jakiegoś czasu znajdziemy w niej np. możliwość sprawdzenia czasu działania włączonego wyświetlacza, czego w pierwszych modelach Oppo wprowadzanych do Polski nie było. Mamy też tryb szuflady, czyli podstronę ze wszystkimi aplikacjami wyciąganą gestem kciuka z dolnej krawędzi, możemy więc uniknąć bałaganu na głównych pulpitach. Oczywiście jeśli ktoś woli, może w trybie standardowym trzymać wszystkie aplikacje na wierzchu.

Do dyspozycji jest inteligentny pasek boczny ze skrótami do wybranych aplikacji i czynności (np. zrzut ekranu czy jego nagrywanie).

A9 2020 oferuje nam kilka możliwości nawigowania po telefonie. Możemy to robić posługując się tradycyjnymi trzema przyciskami ekranowymi, ale mamy też do wyboru dwa rodzaje gestów. Jedne są wyciągane od boków ekranu (podobnie jak w urządzeniach Xiaomi czy Huawei), a drugie od dolnej krawędzi (Samsung). Ja wybrałem to drugie rozwiązanie, oba są równie intuicyjne i bezproblemowe.

Do przycisku wyłączania telefonu możemy dodać funkcję wybudzania Asystenta Google, na wygaszonym ekranie możemy wykonywać gesty, do których przypiszemy różne czynności, np. uruchomienie konkretnej aplikacji czy włączenie aparatu albo latarki.

W ustawieniach bezpieczeństwa możemy stworzyć np. czarną listę numerów, od których nie będziemy otrzymywać żadnych wiadomości ani połączeń. Jesteśmy także w stanie zablokować dostęp niepowołanym do wybranych przez nas aplikacji, ukryć zdjęcia czy pliki w prywatnym sejfie albo stworzyć specjalne ograniczenia dla dzieci w dostępie do urządzenia.

Dodatkowo sklonujemy aplikacje, tak by używać dwóch kont (Instagram, Facebook, Messenger) a wielki ekran jesteśmy w stanie podzielić, by korzystać jednocześnie z dwóch programów.

Oppo A9 2020

Jakie robi zdjęcia i jakie nagrywa filmy? – ocena 4

Oppo A9 2020 wyposażono w cztery aparaty z tyłu i jeden z przodu:

  • Główny 48 MP, f/1.8 Quad Pixel (Samsung S5KGM1SP);
  • Szeroki kąt 8 MP, f/2.4 (OmniVision OV8856);
  • 2 MP f/2.4 makro;
  • 2 MP f/2.4 głębia ostrości;
  • Przód – 16 MP f/2.0 (Samsung S5K3P9SP04).

2 i 5 x zoom jest wykonywany cyfrowo, w ustawieniach znajdziemy jeszcze tryby: nocny (z długim czasem naświetlania z ręki), panorama, ekspert (czyli z ręcznymi ustawieniami), film poklatkowy, zwolnione tempo, naklejki i Google Lens. Na górze ekranu mamy dostęp do ustawień lampy błyskowej, HDR, szerokiego kąta, trybu olśniewający kolor, filtrów i dostęp do pozostałych ustawień, m.in. miejsca zapisu, proporcji zdjęć, rozpoznawania sceny za pomocą AI czy rozdzielczości wideo. Zwłaszcza przeniesienie dostępu do szerokiego kąta na górę wymaga przyzwyczajenia, na dole pod palcem mamy tylko trzy tryby: wideo, zdjęcie i portret, choć np. różne tryby tego ostatniego znów ukryto na górze… W sumie interfejs aparatu jest dość przejrzysty, ale niektóre ustawienia można było umieścić nieco bardziej intuicyjnie.

Oppo A9 2020

Przechodząc zaś do jakości zdjęć. Jest nieźle jak na klasę urządzenia. Do aparatu głównego nie mam zastrzeżeń, dostajemy to czego możemy się spodziewać, czyli bardzo dobrą szczegółowość, dobrą rozpiętość tonalną, ładne, nasycone kolory. Szeroki kąt to mniejsza ilość szczegółów, ale generalnie nie jest źle. Najważniejsze, że zachowana jest podobna do zdjęć robionych obiektywem głównym kolorystyka, z czym dość często tanie/tańsze smartfony mają problem.

Zdjęcia makro wykonywane automatycznie 2 MP obiektywem nie rzucają na kolana, można podejść do obiektu dość blisko, ale nie za blisko, ostrość ustawiana jest w odległości 3, 4 cm. Rozmywanie tła przy zdjęciach portretowych jest przyjemne dla oka. Tryb nocny (można go stosować przy zdjęciach wykonywanych obiektywem głównym oraz szerokim kątem) najlepiej sprawdzi się w miejskich scenariuszach, gdzie mamy jednak trochę światła. Aparat do selfie miewa od czasu do czasu problemy z ostrością, ale generalnie da się nim wykonać zdjęcie do opublikowania na portalach społecznościowych. 

Filmy nakręcimy w rozdzielczościach 4K, FHD i HD w 30 kl./s., elektroniczna stabilizacja obrazu działa do rozdzielczości FHD, obraz w 4K jest bardzo rozedrgany, co sprawia, że trudno jest go oglądać.

Przykładowe zdjęcia:

Oppo A9 2020

Oppo A9 2020

Oppo A9 2020

Oppo A9 2020

Oppo A9 2020

Przykładowe wideo:

Jak długo działa bateria? – ocena 5

Ogniwo ma imponujące 5000 mAh, co w połączeniu z ekranem o niskiej rozdzielczości powinno dawać nam długi czas pracy na jednym ładowaniu. I tak jest w rzeczywistości, choć osobiście liczyłem na nieco więcej. Generalnie jesteśmy w stanie wytrzymać dwa – półtora dnia bez ładowania, w zależności od intensywności używania urządzenia. Mój najlepszy wynik to 5h 20 min pracy na włączonym ekranie – osiągnięty w dwie doby i z 19 proc. zapasem baterii. Z ciekawostek – mamy możliwość ładowania zwrotnego, czyli np. naładowania innego urządzenia – oczywiście kablem, bo nie ma tu ładowania indukcyjnego.

Oppo A9 2020

Nasza finalna ocena

Oppo A9 2020 jest urządzeniem ciekawym, ale pełnym sprzeczności. Z jednej strony fantastyczne głośniki zewnętrzne sprawiają, że urządzenie świetnie sprawdza się np. do oglądania filmów, z drugiej średnia jakość ekranu tą przyjemność nieco nam ogranicza. Na szczęście nie mamy żadnych problemów z działaniem, a ciekawe proporcje 20:9 sprawiają, że telefon choć duży, to jednak nieźle trzyma się w dłoni. Ale oczywiście o obsługiwaniu go jedną ręką nie ma co marzyć. Nieźle wypada jakość zdjęć, muzyki, budowa, dzięki NFC zapłacimy telefonem w sklepie, a dzięki dobrze działającemu GPS dojedziemy z nim tam, gdzie chcemy. Najbardziej w telefonie uwierała mnie jego… cena. Bo zarówno ta pierwotna, czyli 1299 zł, jak i obecna (999 zł) wydaje mi się wciąż za wysoka. Jeśli jednak uda nam się kupić to urządzenie 200, 300 zł taniej to powinniśmy być bardzo zadowoleni.     

Uwielbiamy: głośniki stereo

Nie lubimy: rozdzielczości ekranu

Dla kogo jest Oppo A9 2020:

  • Osób lubiących duże telefony
  • Osób ceniących bezproblemowe działanie
  • Użytkowników szukających urządzenia z NFC
  • Osób ceniących długi czas pracy z dala od ładowarki
  • Osób lubiących słuchać muzyki czy oglądać filmy korzystając z wbudowanych głośników
  • Osób poszukujących telefonu dual SIM do którego da się dodatkowo zainstalować kartę pamięci

Dla kogo nie jest Oppo A9 2020:

  • Użytkowników zwracających przede wszystkim uwagę na jakość wyświetlacza
  • Osób poszukujących małych, kompaktowych urządzeń
  • Osób poszukujących topowego działania
  • Poszukujących najwyższej jakości zdjęć i wideo

Alternatywy dla Oppo A9 2020:

Inne informacje na temat OPPO A9 2020:

Ocena: 0 głosów Aktualna ocena: 0
Drukuj

Komentarze / 0